sobota, 27.sierpnia.2011, 15:36
znasz ten momenty kiedy z bólu i szaleństwa chcesz wyć w niebogłosy? z autopsji powiem Ci, że całkiem dobrze odgłosy tłumią dwie poduszki.
kurwa. nie ma opcji żebym sie wyrwała z tego stanu bez Ciebie.
MaĹa Mi
Nastrój:
tagi:
środa, 16.marca.2011, 23:44
Są takie momenty kiedy naprawdę przerasta nas wiele rzeczy. I mim, że przez chwilę myślimy, że udało nam się je pokonac, one nadal nas przerastają.
Co mnie przerasta teraz?
hiszpański
perspektywiczne myślenie
potrzeba snu
'koleżanki' Pawła
mój wygląd
ilość moich nawarstwających się zaległości
niezdana nadal socjologia
brak jakiejkolwiek motywacji do czegokolwiek
ogólne poczucie beznadziejności
aspołeczność
permanentny brak czasu na cokolwiek
zawieszenie i ciągła walka ze samą sobą.
żygać się chce.
MaĹa Mi
Nastrój:
tagi:
myślałam, że może będzie trochę lepiej od rana. ale nie sądziłam, że obudzę się z płaczem.
czuje się pusta, tak cholernie pusta w środku i tak cholernie nie wiem co dalej mam robić.
przecież móiłeś i widziałam, że zrobiłbyś dla mnie wszystko. myśleliśmy już o przyszłości, te prezenty, rozmowy, nawet chciałeś iść do Tomasza, zabrałeś się za studia, każde kocham, każdy pocałunek z Twoich ust. To wszystko było zbyt prawdziwe żeby było udawane.
każda cholerna rzecz jest związana z Tobą. każde wpsomnienie, każda czynność.
dlaczego uciekasz?
MaĹa Mi
Nastrój:
tagi:
środa, 16.lutego.2011, 17:01
mając Ciebie widziałam perspektywy i przyszłość. miałam wszystko.
teraz nie mam nic.
czuje się jak porcelanowa lalka upuszczona na twardą i zimną podłogę.
marzę tylko o tym żebyś zadzwonił, napisał, cokolwiek że już jest dobrze, że to złe już minęło.
nie mogę przestać płakać. nie mogę uwierzyć, że Cie straciłam...
proszę. wróć.
powalczmy o siebie.
MaĹa Mi
Nastrój:
tagi:
niedziela, 13.lutego.2011, 10:36
fakt z bycia barmanem czasami utrudnia pewną częśc egzystencji.
fakt kręcących się wokół niego pięknośći, fakt pójścia pić z jedną z nich i to w dodatku tą która najchętniej wsadziłaby mu jęzor do buzi powodują, że dzisiaj absolutnie nic nie będę jadła.
najchętniej położylabym się w łóżku i dalej użalała nad sobą jak przez większą część nocy.
MaĹa Mi
Nastrój:
tagi:
You know that feeling when you hate yourselves as much as you imagine how you can die? I hate everthing in me. Especially my body. My hairs. I hate this, that Idon't have tattooes andI'm so afraid of them. The same thing with piercing.
I'm so fucking looser in my life.
And my boyfriend actually loves girls with tattooes. And he looks at them. Often. And he like doing it. And when I found on his computer this horrible disguasting photos with this half naked girlswith everyting what I haven't I actually felt as someone who lost everything. Including my dignity and respect for myself.
I wish I were like them. And maybe If I were, my BF would be potty about me. And he would go out with me anywhere.And I wolud deserve for some gifts. And he would look at me with big appetence. Or anything.
Now I'm again big shit.
I hate being women. Or cartoon of women.
I hate that everywhere there are much better than me.
Today next timeI don't see any prospects for me. ANY.
I can die in every second and I think I won't regret.
Edit.
Tak jasne, tucz mnie bardziej. żeby potem mieć pretekst jak Kazimierz do rzucenia mnie bo jestem grubą, opasłą, obrzydliwą, przelewającą się, otłuszczoną świnią. Zajebiście kurwa.
MaĹa Mi
Nastrój:
tagi:
czwartek, 9.grudnia.2010, 17:07
I just hate this fucking ugly furry. Hate, hate, hate.
Next time, when it's something upper than me. And I have to behave like nothing had happened, just because he likes them. Oh sorry I said likes? I mean LOVES. More than me. I can't reconcile with it.
I promise. I won't sleep in the same bed where it will be.
You don't know how it is to feel like a whore? I can tell you. I can write a book about it. Even now.
MaĹa Mi
Nastrój:
tagi:
sobota, 4.grudnia.2010, 19:49
Enough. I'm done. Do whatever you like to, but don't be suprised, when there would be a day, when You open your eyes and I won't be there. Even if I had to be alone, I just don't want to feel as a whore anymore.
And You know, for sure I'd rather went for a Harry Potter, but I know that You want see Jackass.
Fuck. I want white Madame. I don't care about myself anymore.
I don't feel like beloved women. I don't even feel like a women. I feel like a piece of shit. Big shit.
MaĹa Mi
Nastrój:
tagi:
niedziela, 28.listopada.2010, 17:55
Have You ever had time when you feel completely alone?
I'm having such at the moment, because You have time for everything, but not for me. You work, You go for a beer, even You told me several times that You can't afford the food! Okey, I should know:Men always have money for their urges. Not for their girls. Or their basical needs.
MaĹa Mi
Nastrój:
tagi:
poniedziałek, 8.listopada.2010, 22:59
a tak czekałam na te dwa koncerty.
szlag by to trafił.
dzisiejszy dzień jest zdecydowanie beznadziejny a i tak muszę udawać uśmiechniętą. bożesz Ty mój, za co?
MaĹa Mi
Nastrój:
tagi:
niedziela, 31.października.2010, 23:42
To niewiarygodne jaki można mieć tupet, poziom hipokryzji i umiejętność manipulowania innymi.
To straszne, kiedy okazuje się, że niektóre matki to totalne egoistki, które dodatkowo wpierdzielają się do życia dzieci na każdym kroku, tylko po to żeby je skrytykować.
Za każdym razem jak mówi coś do mnie, odpowiadam jedno, zazwyczaj monosylabami lub tez kiwnięciem głowy, a oczami wyobraźni widzę jak wyrzucam Jej to wszystko.
Matko mojego Mężczyzny. Proszę, nie doprowadź nigdy do wybuchu wszystkich moich przemyśleń związanych z Twoją osobą.
Natomiast moja rodzina, pomijając o dziwo (!) rodziców, ma mnie za skończoną arogancką ignorantkę. A wszystko przez to, że na ich sztandarowe pytania, na które oni mają już przygotowaną mowę moralizatorską dla mnie, odpowiadam, że to MOJA INDYWIDUALNA sprawa i, że nie chcę już słuchać dobrych rad, chyba, że sama o nie poproszę.
Mam wybierać to co według mnie słuszne, więc to robię. Weźcie spisujcie sobie swoje przemyślenia w specjalnym notesie i dajcie mi go na święta. A tak to schrzaniać od mojego życia. W niczym mi nie pomożecie.
Btw. Dr Springera z filozofii uwielbiam za jedne słowa. "Dla miłości nie ma nakazu. Nigdy nikogo nie zmusicie do miłości. Nie ma żadnego przykazania, żeby matka musiała kochać dziecko czy też żeby dziecko musiało koniecznie kochać matkę. Więzy krwi nie obligują nas do miłości." Dzięki temu przybliżyłam się znów o krok do odpowiedzi na pytanie: "Kim jest dla mnie człowiek, którego plemnik dał materiał do mojego genotypu?"
MaĹa Mi
Nastrój:
tagi:
wtorek, 28.września.2010, 23:58
Nadal Was to dziwi, że przyszli samobójcy nic nikomu nie mówią o swoich uczuciach? Mnie to przestało szokować. Każdy z Was ich wyśmieje, ale zbędzie inną formułką, więc na jaką cholere mają się wystawiać na jeszcze większe pośmiewisko? Czuje się najgorzej jak tylko mogą, są dla siebie samych nikim, uważają, że na nic nie zasługują i, że zawsze będą niewystarczający. Wszędzie widzą szczęśliwe osoby, a sami czują się tak cholernie niechciani i niekochani. Pewnie każdy z nich ma jakąś depresje, ale nie chcą zawracać głowy innym sobą.
A przyszedł dzisiaj taki moment, kiedy pomyślałam, że przychodzi ten kiedy i ja bym chciała walnąć to wszystko w kąt. Kto by przyszedł do mnie stojącej na krawędzi budynku? Mama, Tata? bo co, bo by po nich zadzwonili. Nie było by tam Pawła ani Nuteli ani Kasi ani Sobki ani Dredzia.
Zmieniłam chyba wszystkie cechy których nie lubiłeś we mnie i teraz mi mówisz, że jest nie tak? Boże weź jebnij we mnie czymś ciężkim bo ja mam dość. Albo daj mi zachorować na coś i cierpieć może wtedy zwrócą uwagę.
MaĹa Mi
Nastrój:
tagi:
poniedziałek, 6.września.2010, 13:02
Zamykam oczy i słucham i rozmyślam. Pozwalam sobie odczuwać i odczuwać totalnie i uczucie sprowadza przejrzyste liniowe strumienie myśli i obrazów i pojawią się i znikają i wracają i pojawiają się i znikają i wracają.
Pojawiają się i znikają i wracają.
Nie mogę przestać
muszę przestać
nie mogę przestać.
ból.
Rynsztok.
Ksiądz.
Chrzanić Boga.
On.
Chrzanić Jego.
Zapalniczka.
Butelka.
Nie mogę przestać.
Ból.
Płacz.
Bierz!
Wściekłość.
Nie do opanowania.
Niewybaczalne grzechy.
Ta noc.
"Całkiem miła"
Wściekłość.
Miejsca, z których się nie wraca.
Nieodwracalne szkody.
Płacz.
Walcz.
Jesteś sama.
Walcz.
Żyj.
Płacz.
Butelka.
Chora
Chora
Chora
Wylecz się - niemożliwe - zostań - niemożliwe
Pierdolić Go.
Spierdalaj.
Zostań
Żyj.
Walcz.
Płacz.
Decyzja
Decyzja
Dawaj
Wybierz
Wybór
Wybierz
Dokonaj
Płacz.
Płacz.
Płacz.
MaĹa Mi
Nastrój:
tagi:
ubieram Cię codziennie w dawne spojrzenia
i jesteś taki jak wtedy
z chłopięcym rumieńcem mówisz mi, że
wyglądam kobiecej niż wczoraj
i niespodziewanie tak mocno chwytasz mnie za rękę,
lubisz szemrzące o ludziach kasztany w parku
i codziennie rano idziesz po chleb
mniej ważne gdzie i po co
ubierasz się jak artysta i patrzysz jak anioł
teraz
mówisz tylko do wybranych osób
chwytasz swoje włosy, nie można przecież kogoś,
a nuż ktoś przyuważy?!
nie lubisz chodzić,
za ciepło
za zimno
nie chce Ci się
chleb dowiezie ktoś inny
i uśmiechasz się drwiąco
patrzysz jak gdyby Mefisto siedział za Twoimi oczami
i udajesz artystę,
podoba Ci się ten scenariusz
MaĹa Mi
Nastrój:
tagi:
Minął jakiś czas od momentu, kiedy moi rodzice wbrew wszelkim konwenansom, zasadom i zdrowemu rozsądkowi postanowili wprowadzić mnie w świat dorosłych, wykorzystując przy tym krzyk i przekleństwa.
Ochłoneliśmy, niby się pozmieniało, poszliśmy dalej.
Jednak dupek pozostał dupek. Mój ojciec nawet po pewnym czasie najwidoczniej nie zasługuje na miano "Taty" czy też na szacunek.
Nie do końca rozumiem z czym ma problem... ze sobą/z pieniędzmi? z tamtą rodziną? z tym, że dałyśmy sobie radę bez Niego i, że notabene nie jest obecny z naszym życiu? ze starzeniem się? z przeszłością?
z czymś ten facet nie umie sobie poradzić i niestety przekonujemy sie o tym na co dzień. To jeden z tych typków, którzy najwidoczniej nigdy nie dorośli do bycia ojcami.
Z tymi swoimi chorymi racjami i wyznaniami, irracjonalnymi prawdami życiowymi i metodą postępowania... litości. smutne, że on nigdy nie miał podpory w rodzicach, ale mógłby łaskawie tego nie przenosić na swój płód. Bycie portfelem i etatową taksówką to jest to czego pragnę od niego.Czuje się tak jakbym rozmawiała z kimś kompletnie obcym, człowiekiem, który jest skończonym chamem i na niczym mu nie zależy prócz własnego tyłka. Mój ojciec nie umie okazywać uczuć, nie umie nawet kochać. Umie być za to idiotą sądzącym, że on ma najgorzej na świecie, najwięcej pracuje i tylko ta praca się liczy, gdyż to wykonuje zajęcia fizyczne! Ja prosta leniwa humanistka jestem nikim. Nie haruje od rana w szklarni. Pozwalam sobie się wyspać jak mam wolne, ale nikt nie widzi jak cholernie się staram sprostać ich przerośniętym wymaganiom niespełnionych marzeń z młodości. Nie widzi jak przez cały czas edukacyjny nie dosypiam, płacze ze zmęczenia i bezsilności. Jak każdego dnia staram się wstać i iść dalej, żeby nie pierdalnąć tego w jasną cholerę.
Boże, kurwa. Chcę już do tego dojrzeć i się wynieść stąd.
Nawet ze świadomością, że będzie cholernie ciężko.
Wszędzie lepiej niż tutaj.
Naprawdę potrzebuje oparcia w kimś do cholery jasnej!
A do tego wszystkiego jeszcze ten pajac, który sądzi, że zawsze i wszędzie może być pieprzonym pępkiem świata, bo tak go traktowali rodzice. Ozłocony chłopiec, który nie znosi jak coś nie idzie po jego myśli. Z tym też już czas coś zrobić.
Gota. musisz być silna. jak nie Ty to kto zmieni świat?
MaĹa Mi
Nastrój:
tagi: